A przecież miało być tak pięknie… Pierwszym rozczarowaniem była waga „solidnego” dysku. Podkreślana często niższa masa rozwiązań opartych na pamięciach flash okazała się w tym przypadku mitem – dysk PQI waży ponad 120 g, w porównaniu ze 100 g tradycyjnego twardziela o pojemności 80 GB. Różnicę niestety czuć, kiedy weźmie się oba dyski do ręki.
Po przeprowadzeniu testów notebooka z tradycyjnym dyskiem SATA przystąpiliśmy do sprawdzania możliwości flashowego cuda. Pierwsze chwile przyniosły od dawna oczekiwany sukces – dysk SSD nie ma ruchomych części, więc nie wydawał z siebie żadnych odgłosów. Jedynym świadectwem odczytu lub zapisu danych była migająca dioda kontrolna. Wspaniale! Potem jednak czekały nas już tylko kolejne rozczarowania.